Podobno najtrudniej jest zacząć... i chyba ten mądry człowiek, który wpadł na to proste stwierdzenie miał rację. Początki bywają różne, raz lepsze, raz gorsze. Moje zaliczyłabym do średnich ;) A jak się napatrzę na inne blogi i na te wszystkie cudeńka autorstwa prawdziwych artystek, to nawet do tych gorszych. Podążając jednak za słowami piosenki Anny Jantar przecież "najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto / najtrudniejszy pierwszy jest, przy drugim już łatwiej jest!". I tego będę się trzymać, goniąc za własną wyobraźnią...
Dziś zamieszczam zdjęcie moich pierwszych "dekupażowych" prób - zającowych wazoników. Proszę o wyrozumiałość!
Piękne są! bardzo mi się podobają :) życzę powodzenia w dekupażowaniu i blogowaniu! :)
OdpowiedzUsuńdziękuję za odwiedziny i pozdrawiam
ika
Dziękuję pięknie! Przyznam, że aż się zarumieniłam bo to pierwszy publiczny komplement jaki mi się trafił :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco i zapraszam częściej!